Znacie to uczucie kiedy budzicie się rano z trzydziestką na karku i pierwsza myśl to: „Coś tu się, kurwa, nie zgadza”? Pewnie nie bo i kto w tym wieku chciałby zawracać sobie głowę takimi duperelami? Trzydzieści plus to już ten czas kiedy wszystko powinno być ułożone – mieszkanie, dzieci krzątające się pod nogami i spokojne wyczekiwanie piórnika. Drewnianego piórnika, dwumetrowej dziury w ziemi i ubranych na czarno panów zasypujących wieko piachem. Jasne, można się oszukiwać, ale prawda jest taka, że powoli zaczyna być już z górki. Godziny, tygodnie, miesiące i lata upływające coraz szybciej. „Oooo 2002”, mrugasz okiem: „Ooo 2009”, kichniesz: „Oooo 2016”. Rodzice mówili,Czytaj dalej »

« Poprzednia strona