• TAKIE TAM

    Ten o windzie na dziesiątym…

    Kilka miesięcy temu wyskrobałem wpis. Jaki? Ten o tym, co wkurwia mnie najbardziej. I dzisiaj oto nastał dzień, w którym zaktualizuję listę wkurwów o jedną nową rzecz. Zanim jednak do tego dojdziemy chciałem podziękować za głosy oddane w #PiątkowychAnkietach, do których co tydzień miałem pisać nowe teksty, żeby pobudzić swoją kreatywność. Idzie mi co najmniej słabo. Dzisiaj jednak się to zmieni ponieważ – SURPRISE, SURPRISE (!) – ten wpis jest również wpisem „ankietowym”. Pytanie brzmiało: Gdybyście złapali złotą rybkę lub dżina i mieli trzy życzenia to podalibyście normalnie trzy, czy jako trzecie zażyczylibyście sobie kolejnych trzech życzeń? Pytanie bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać. Wykazać się sprytem, który ktoś inny…

  • TAKIE TAM

    Ten o gofrze imieniem Dawid…

    Kolejny – czwarty już – tekst inspirowany ankietą na Facebooku, przed nami. Pamiętacie jeszcze kto walczył? Przypomnę: Naleśniki z Goframi. Pomysł na taki właśnie wybór podrzuciła mi siostra, a ja wrzucając głosowanie w Sieć myślałem: „Gofry i naleśniki? Przecież nie ma szans, że tu będzie choćby blisko. Zdecydowana większość ludzi przynajmniej z przyzwyczajenia wybierze naleśnika”. O jakże się myliłem! Okazało się bowiem, że była to najbardziej wyrównana rywalizacja, ze wszystkich dotychczasowych, a zadecydowały trzy głosy różnicy. Wygrały co prawda rzeczywiście naleśniki, jednak ilość głosów oddanych na gofry kazała mi się zastanowić DLACZEGO ktoś wybrał właśnie gofra, skoro to raczej sezonowy rarytas. I wtedy mnie oświeciło – przecież gofry kojarzą się…

  • TAKIE TAM

    Ten o wujku Przemku…

    Po raz pierwszy od czasu powstania tego bloga, miałem problem z napisaniem tekstu. Dlaczego? Ano dlatego, że – i może trudno w to uwierzyć – aż 90 procent wszystkich wpisów z działu TAKIE TAM na tej stronie, zawiera sytuacje, które naprawdę wydarzyły się w realnym życiu (i które to sytuacje dla lepszego odbioru zostają zazwyczaj ciut przejaskrawione). Pozostałe 10 procent to rzeczy pisane wedle przyświecającego PisanePoPijaku hasła: Historia nie żyje, dopóki nie zostanie przez kogoś wyobrażona.* I tu dochodzimy do piątkowych ankiet. Po co one w ogóle powstały? Odpowiedź najlepiej zrozumie ten, kto próbował kiedyś „bawić się w pisanie”. W moim przypadku sprawa wygląda tak, że absolutnie zdaję sobie sprawę…