• TAKIE TAM

    Ten o dwulicowych kurwach (wpis astrologiczny)…

    Tytuł przykuł uwagę? To dobrze. Rozczaruję jednak wszystkich liczących na wpis ociekający wulgarnością; nic z tych rzeczy! Skoro jednak zaczęliście już czytać, co Wam szkodzi poświęcić jeszcze te pięć minut, by doczytać tekst do końca? A jest o czym czytać, bowiem cała historia rozpoczęła się niemal 35. lat temu, w słoneczny czerwcowy dzień. Nieznośny, wiosenno-letni skwar, żar leje się z nieba, bo pech chciał, że ledwie chwilę wcześniej minęło południe. Dookoła zaduch, że człowiekowi nie chce się nawet zaczerpnąć powietrza, a gdzie tu dopiero rodzić dziecko? Przepraszam mamo. Przepraszam za to, że musiałaś mnie wydać na świat w tak niesprzyjających warunkach. Najlepsze jednak było dopiero przed nami! Pamiętam nasze bezowocne…

  • MUZYKA,  TAKIE TAM

    Ten o rytmie, którego nie poznał Stefan…

    Gdyby ten wpis, był normalnym wpisem blogowym z tytułem, to tytuł brzmiałby „Ten o dziewczynie ze złota”. Na szczęście to tylko wpis na Fejsie, więc luz. Jeśli to czytacie, macie teraz trzy opcje: a) Przewinąć dalej i zapomnieć. b) Od razu kliknąć link z Youtube’a na samym dole. c) Jako, że mamy piątek, a do piątku pasuje muzyka, możecie poświęcić 5 minut swojego życia na przeczytanie tego wpisu, w którym 35. letni, nie słuchający radia koleś spróbuje się odmłodzić niczym Krzysztof Ibisz i powie Wam co jest FRESH w dziedzinie muzyki. I to bardzo FRESH, bo świeże, z dzisiejszego poranka 😮 Wpis z gatunku opowiastka z życia/ „recenzja” HITU z…

  • TAKIE TAM

    Ten o sobotnim flashbacku i psie z piekła rodem…

    Muszę gdzieś to zapisać, żeby mi z głowy nie uleciało. Zapiszę tutaj. Miałem na maxa pojebany sen. Gonił mnie pies. Jak wie każdy kto mnie zna – nie przepadam za psami, a psy nie przepadają za mną. Zdecydowanie nie nadajemy na tych samych falach. Nie głaszczę psów, nie bawię się z nimi, nie kręci mnie, gdy merdają ogonkiem. Nie jestem oczywiście świrem, który hejtuje psy, bo jak ktoś lubi to jego sprawa, a akcje typu „Pomóż schronisku”, „Adoptuj psiaka” itp. – ok, wszystko super. Po prostu beze mnie. Bo, sam nie wiem, tak jakoś wychodzi. Może wolę koty? Może taki się już urodziłem? Tak, czy owak – nie lubimy się…