• TAKIE TAM

    Ten o windzie na dziesiątym…

    Kilka miesięcy temu wyskrobałem wpis. Jaki? Ten o tym, co wkurwia mnie najbardziej. I dzisiaj oto nastał dzień, w którym zaktualizuję listę wkurwów o jedną nową rzecz. Zanim jednak do tego dojdziemy chciałem podziękować za głosy oddane w #PiątkowychAnkietach, do których co tydzień miałem pisać nowe teksty, żeby pobudzić swoją kreatywność. Idzie mi co najmniej słabo. Dzisiaj jednak się to zmieni ponieważ – SURPRISE, SURPRISE (!) – ten wpis jest również wpisem „ankietowym”. Pytanie brzmiało: Gdybyście złapali złotą rybkę lub dżina i mieli trzy życzenia to podalibyście normalnie trzy, czy jako trzecie zażyczylibyście sobie kolejnych trzech życzeń? Pytanie bardziej skomplikowane niż mogłoby się wydawać. Wykazać się sprytem, który ktoś inny…

  • TAKIE TAM

    Ten o karmniku pośrodku pokoju…

    Większość z Was pewnie już wie, a cała reszta dowie się teraz, że autor tej stron, czyli ja, pracuje w firmie świadczącej usługi z zakresu… nazwijmy to „multimediów”. Nieco ponad rok temu, po serii wpisów m.in. o psie Butusiu, uroczej pani Bożence, czy plackach ziemniaczanych ZABRONIONO mi pisać o rzeczach związanych z wykonywanym zawodem. Dlaczego? Na to pytanie odpowiedzi nie poznałem po dziś dzień. Nie było tam ani adresów, ani tym bardziej danych osobowych ludzi, którym naprawiałem telewizję, bądź Internet. Uuuppsss… oj Przemek, znów się wygadałeś! W każdym bądź razie zabroniono i koniec, dlatego też większość tekstów sprzed hiszpańskiej inkwizycji jaka mnie dotknęła jest obecnie niedostępna. Szkoda. Moim skromnym zdaniem…

  • KSIĄŻKA,  RECENZJE

    Ten o “Siedmiu minutach po północy” Patricka Nessa i Siobhan Dowd [recenzja]

    Potwór to według definicji istota „stworzona już po właściwym dziele stworzenia”. Określenie to przypisuje się grupie fikcyjnych stworzeń występujących w mitologii, legendach, wierzeniach ludowych oraz literaturze grozy. Stworzenia takie zwykle cechują się przerażającym wyglądem, a także prymitywnym, agresywnym zachowaniem, często utożsamianym z wcieleniem zła. Nic dziwnego, potwory nie kojarzą się zazwyczaj z niczym przyjemnym. Taka, dla przykładu, Buka z Doliny Muminków, albo akwaryczna bestia z Loch Ness. Któż chciałby je spotkać? Prawdopodobnie jedyny pozytywny to ten, z Ulicy Sezamkowej. Nie zawsze jednak potwór to włochaty, wcinający ciastka pluszak czy wyłaniająca się z jeziora przerośnięta jaszczurka; niekiedy potwory żyją w nas samych. I to właśnie one są najgorsze; zżerają nas godzina po…