• PUBLICYSTYKA,  TAKIE TAM

    Ten o Toruniu…

    Jestem torunianinem i jestem z tego dumny! Odważnie, co? Ano odważnie biorąc pod uwagę z jak hejtowanego miasta pochodzę. Nie ma się co oszukiwać, wyżej na liście „cała Polska się z Was śmieje” są tylko Sosnowiec i Radom. Ewentualnie jeszcze Częstochowa. „Rydzykowo”, mówią. „Krzyżacy”, mówią. „Czy tam jedzą coś poza piernikami?”, pytają. Ha-ha. Boki zrywać. A tu nagle okazuje się, że w przeprowadzonym na terenie całego kraju sondażu pt.:”Jak dobrze żyje Ci się w swoim mieście?” Toruń znalazł się na trzecim miejscu. I wiecie co? To by się zgadzało! Oczywiście zdarzają się wpadki, np. przyjeżdża Sting i nagle nie wiadomo komu bilety na koncert rozdać. Marszałkom? Zwykłym śmiertelnikom? Zasłużonym obywatelom?…

  • TAKIE TAM

    Ten o bułce z Wrocławia…

    Dzyń, Dzyń, Dzyń! Dzyń, Dzyń, Dzyń! Dzwonią dzwonki sań, a Mikołaj… blablabla. Nadszedł TEN dzień! Tak, tak, ten przez cały rok wyczekiwany! Koszule wyprasowane, świąteczne drzewka przystrojone, nawet opłatek jest już na swoim miejscu. Pozostało zaledwie kilka godzin do rozpoczęcia rodzinnej biesiady; tych szczęśliwych momentów spędzonych z bliskimi w oparach dymu z patelni po przypalonym karpiu. Maluchy już zadzierają głowy wypatrując pierwszej gwiazdki, oznajmiającej, że już za chwileczkę, już za momencik zobaczą tego brodatego grubasa wykorzystującego biedne renifery do latania (!!!) po całym świecie i roznoszenia gównianych podarków. Piękny czas! … no chyba, że stoisz o dziewiątej rano w osiedlowym warzywniaku bo skapnąłeś się, że jutro może być ciężko kupić…

  • TAKIE TAM

    Ten o wrednym Mietku…

    Ładnych kilka lat nie jechałem już autobusem. Nie żebym był „ę-ą” co to gardzi komunikacją miejską i podróżowaniem z innymi śmiertelnikami, nic z tych rzeczy, tak się po prostu złożyło. W końcu jeździło się pół miasta, dzień w dzień przez 5 lat do szkoły. Nie wiedzieć zresztą po co skoro nic stamtąd nie wyniosłem, no ale nieważne. Ładny był dziś poranek – ciepło, słonecznie itd. 8:35 – podchodzę na przystanek i już mi się łezka w oku zakręciła ze wzruszenia – typowy oldschoolowy przystanek – obdrapana ławka, zerwany rozkład jazdy, bez tych nowoczesnych udziwnień typu daszek, wiata czy jak to się tam nazywa. Jak pada to mokniesz, jak wieje to…