Pytanie na piątek: Co można zrobić PoPijaku? Zasnąć, zwymiotować, wysłać durnego sms-a do ex, potańczyć… No właśnie, tyle tylko, że do tańca potrzebna jest muzyka, a i przy niej nie każdy lubi bądź umie pląsać na parkiecie. Jednak muzyka to dobra rzecz, ponoć łagodzi obyczaje, a to PoPijaku niekiedy niezwykle ważne. Tylko czego słuchać? I tu na ratunek przychodzi PisanePoPijaku, jednak tym razem pisania będzie niewiele, a pałeczkę przejmą dźwięki. Wybór 10. albumów do słuchania PoPijaku (choć można i na trzeźwo) to oczywiście ranking subiektywny, w którym znajdziecie przede wszystkim starocie, bo i autor do najmłodszych już nie należy. Trochę rocka, soulu, rapu, nuty przeważnieCzytaj dalej »

Kiedy osiem lat temu przyjechałem tam po raz pierwszy w pełni świadomie, zaskoczyło mnie srogo. Już kilkanaście kilometrów przed oficjalnym „Dzień dobry” przywitało na wpół pięknymi, na wpół kiczowatymi cygańskimi pałacykami oraz tramwajem kursującym daleko poza granice miasta. Najlepsze miało jednak dopiero nadejść. Po przyjeździe na rozgrywane w naszym kraju Mistrzostwa Europy w koszykówce, latem 2009 roku, nieobeznani z miastem i głodni jak wilki szukaliśmy z chłopakami starego, dobrego Maca, zapytaliśmy więc przechodzącego ulicą gościa gdzie ów McDonaldsa znajdziemy. „Tam, prosto, między blokami trzeba przejść” – odpowiedział, a my weszliśmy na blokowisko. I wtedy przeżyłem szok!Szok spowodowany widokiem biegających po osiedlu kur. Autentycznie latały luzem.Czytaj dalej »