Dzisiaj to już się naprawdę wkurwiłem!… ale do tego jeszcze dojdziemy, bo generalnie zaczęło się całkiem znośnie. Wstałem zajechany jak zwykle – dzień jak co dzień tyle, że czwartek, czyli prawie piątek – jeśli dobrze się zaciągnąć, w powietrzu czuć już weekend. Dwa dni wolne od pracy, po których okaże się, że to o dwa za mało, no ale lepsze to niż nic. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nadchodzący weekend zakończymy z uśmiechami na ustach po tym jak Lewangolski zmiecie z piłkarskiej mapy Europy reprezentację Czarnogóry. Wstaję więc, słonko świeci tak, że na dobrą sprawę można by chodzić po dworze w samej bluzie. „Jakoś zleci”Czytaj dalej »

W filmowym światku kojarzony jest przede wszystkim jako reżyser komedii Mów mi Vincent, z Billem Murrayem w roli głównej. O kim mowa? O Theodorze Melfi. Theodore Melfi to biały facet w średnim wieku i choć nie powinno być żadnego powodu, by w XXI wieku wypominać chłopu kolor skóry, to jednak tym razem warto tę konkretną cechę wyglądu podkreślić. Dlaczego? Ano dlatego, że najnowszy film, owego „białego faceta” opowiada opartą na prawdziwych wydarzeniach historię trzech żyjących na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku Afroamerykanek, które walnie przyczyniły się do sukcesu odniesionego przez NASA w związku z misją wysłania pierwszego Amerykanina w kosmos. Brzmi intrygująco? Jeśli WaszaCzytaj dalej »

Dawno, dawno, temu kiedy Internet w Polsce zaczynał dopiero raczkować, a jego użytkowników zalała pierwsza fala blogów, myślałem sobie, że to niezła siara prowadzić takiego bloga; uważałem, że blog to opcja dobra dla zbuntowanych, zakompleksionych nastolatek. Tak, byłem głupi (i nie twierdzę bynajmniej, że nadal nie jestem). Strona tego typu kojarzyła mi się z zamkniętym na malutką, srebrną kłódeczkę w kształcie serca różowym pamiętniczkiem, schowanym głęboko pod łóżkiem z baldachimem. Z tą tylko różnicą, że zamiast małego zeszytu był komputer, zamiast paskudzących kartki kleksów z atramentu – klawiatura, a zamiast schowka pod łóżkiem – cały świat, przed którym dany bloger się uzewnętrznia. Co to wCzytaj dalej »

Następna strona »