„Oj, nie! Dziewczyno, nie idź tam!! Nie, nie, nie, nie, nie!!!” – krzyczymy w myślach podczas kolejnej takiej samej sceny, w której niewinne dziewczę postanawia na własną rękę wyruszyć w głąb mrocznego korytarza by sprawdzić dlaczego jej ukochany tak długo nie wraca. Miał przecież tylko sprawdzić dlaczego wysiadł prąd i gdzie u licha podziali się Becky i Kevin. Nie wie, że Becky i Kevin od przeszło piętnastu minut leżą w zapyziałej piwnicy z poderżniętymi gardłami, podobnie zresztą jak wyfiletowany niczym panga Mark – czarnoskóry chłopak Amandy, którą właśnie obserwujemy. Jako jedynej uda jej się uciec z ponurego domostwa, choć rany w psychice nie zagoją sięCzytaj dalej »

Coś się ostatnio zwierzęco na PisanePoPijaku zrobiło. Najpierw cierpiący na niedobór cukru, podgryzający obuwie kudłacz u boku sędziwej właścicielki. A dziś… No właśnie, a dziś ponownie zawitamy do fascynującego świata zwierząt, który tym razem reprezentować będzie ptactwo. Niby mniej hałaśliwe (nie szczeka), niby spokojniejsze, niby nie zdolne do ataku, jednak… czy aby na pewno? To kolejna historyjka z pracy, tym razem – na szczęście – bez dialogów z klientami, za to w aurze tak niecierpliwie wyczekiwanego lata. Z gorącym słońcem, którego promienie całują odkryte ciała wczasowiczów, z trzcinami zgrabnie kołyszącymi się na brzegu jeziora, z ożywczą rosą po której aż chce się BIEGAĆ o porankuCzytaj dalej »