Reinkarnacja to pogląd/wierzenie, dość mocno sprzeczne z zasadami dominującej u nas religii; ja jednak reinkarnację kupuję w całości. Wierzę w to, że po śmierci moja dusza będzie żyć wiecznie, przemierzając kolejne wcielenia. Problem pojawia się jednak, kiedy w każdym z tych wcieleń czegoś brakuje, a będąc bardziej precyzyjnym – brakuje kogoś, tej drugiej połówki. I nie mam tu na myśli żony, czy męża z łapanki; nie mam na myśli związku z kimkolwiek, byle tylko nie być samemu. Mówię o prawdziwie Bratniej Duszy, o osobie, która myśli jak my, widzi jak my, czuje jak my, stanowiąc jednocześnie idealne wręcz dopełnienie. To właśnie o nich – oCzytaj dalej »

Dawno, dawno, temu kiedy Internet w Polsce zaczynał dopiero raczkować, a jego użytkowników zalała pierwsza fala blogów, myślałem sobie, że to niezła siara prowadzić takiego bloga; uważałem, że blog to opcja dobra dla zbuntowanych, zakompleksionych nastolatek. Tak, byłem głupi (i nie twierdzę bynajmniej, że nadal nie jestem). Strona tego typu kojarzyła mi się z zamkniętym na malutką, srebrną kłódeczkę w kształcie serca różowym pamiętniczkiem, schowanym głęboko pod łóżkiem z baldachimem. Z tą tylko różnicą, że zamiast małego zeszytu był komputer, zamiast paskudzących kartki kleksów z atramentu – klawiatura, a zamiast schowka pod łóżkiem – cały świat, przed którym dany bloger się uzewnętrznia. Co to wCzytaj dalej »

Choć wszyscy dawno już zapomnieliśmy o Świętach oraz świątecznych podarkach, PisanePoPijaku postanowiło sprawić jednemu ze swoich czytelników prezent, a czytelnikiem tym możesz być właśnie TY! Póki co PPP nie ma – niestety – w Nowym Roku zawrotnego tempa jeśli chodzi o czytanie książek, jednak już w styczniu trafiło na powieść – perełkę: „Muzę” autorstwa utalentowanej Brytyjki, Jessie Burton (recenzję tej znakomitej książki znajdziecie TUTAJ). Chcąc spełnić pierwszy Noworoczny dobry uczynek szarpnęło się więc na nowiutki egzemplarz przepięknie wydanej „Muzy” i to właśnie on jest nagrodą w pierwszym w historii tego bloga KONKURSIE!Czytaj dalej »