W przeciągu kilku ostatnich lat świat dosłownie stanął na głowie. Na przywódcę największego mocarstwa wybrano pomarańczowego klauna, Polska okazuje się być lekkoatletyczną potęgą, muzyk zdobywa literackiego Nobla, a dwaj prezydenci zwaśnionych od lat krajów spotykają się po raz pierwszy od czasu wypowiedzenia sobie wojny, blisko siedem dekad temu. Nie wszystkie ze zmian to zmiany dobre, istnieje jednak dziedzina, która z każdym kolejnym rokiem zawiesza sobie poprzeczkę jeszcze wyżej i ponownie udaje jej się takową przeskoczyć. Mowa tu o telewizji, a konkretnie serialach telewizyjnych. Niegdyś uważane za coś gorszego, wyśmiewane, na które aktorzy z tak zwanej wyższej półki spoglądali z pobłażliwym uśmiechem. Jednakże rok 2018 toCzytaj dalej »

Duńskie The Rain to bez dwóch zdań najmocniej promowana majowa premiera Netflixa, a co za tym idzie, całego serialowego światka w ogóle. Choć amerykańskiemu gigantowi coraz częściej zdarza się wypuszczać w świat obrazy co najwyżej przeciętne, trzeba przyznać, że miewa ostatnimi czasy nosa do produkcji europejskich, gdzie za najlepszy przykład posłużyć mogą hiszpański Dom z papieru, czy niemieckie Dark (poszerzając perspektywę poza granice Starego Kontynentu, a wciąż nie koncentrując się na Stanach Zjednoczonych, dołożyć można również brazylijskie 3%). Tyle tylko, że wymienione tytuły europejskie nie ocierają się nawet o wizje świata postapokaliptycznego, który z kolei kojarzy się przeciętnemu widzowi z masą efektów specjalnych. Dlatego teżCzytaj dalej »

Kojarzycie Netflix? Tak, to ta platforma, która planuje w bieżącym roku wypuścić na rynek 800 (słownie: osiemset!) oryginalnych produkcji. Zapewne kojarzycie ją głównie z seriali – i nic dziwnego, w końcu to one stanowią o sile podbijającego świat medium. Jednak nie samymi serialami Netflix żyje. Amerykański gigant produkuje również dzieła wielkiego ekranu, w których udział biorą czołowi aktorzy z Hollywood. I oto kolejne z nich – Anihilacja, czyli film, oraz Natalie Portman, czyli kinowa gwiazda. Powstała na podstawie bestsellerowego Unicestwienia, pióra Jeffa VanderMeera Anihilacja to jedna z najgłośniejszych premier pierwszego kwartału 2018. Czy jednak zapowiadany jako „nowa nadzieja science fiction” obraz sprostał oczekiwaniom widzów? Dlaczego porównaniaCzytaj dalej »

Następna strona »