Kiedy na wydawniczym rynku ukazały się Mroczne umysły, od razu wywołały wokół siebie spory szum, a pochlebnym recenzjom – zarówno krytyków jak i zwykłych czytelników – nie było końca. Porównywana do Igrzysk śmierci saga Alexandry Bracken miała być powiewem świeżości w gatunku literatury młodzieżowej, miała wbijać w fotel. Czy tak właśnie było? I tak i nie; powieść młodej autorki naszpikowana jest mnóstwem niedorzeczności i kulawych rozwiązań, trzeba jednak przyznać, że czyta się ją świetnie, wciąga tak, że z marszu chciałoby się sięgnąć po kolejny tom i to właśnie sprawia, że dawno już nie miałem takiego kłopotu z oceną jakiejkolwiek książki, jak ma to miejsce w przypadku Mrocznych umysłów.Czytaj dalej »

Wydany niespełna dekadę temu „Gargulec” to jeden z tych literackich debiutów, dzięki którym nazwisko jego twórcy staje się rozpoznawalne wśród czytelników na całym świecie. Historii „O miłości wiecznej jak czas, silniejszej niż śmierć” udało się swego czasu podbić listy bestsellerów, jednak nam nie po drodze było z odkrywaniem uroków wychwalanej lektury. „Nie dla nas ckliwe, miłosne historyjki”, „Nie dla nas lukrowane czytadełka” – myśleliśmy. Los sprawił jednak, że i dla nas przyszła pora by zmierzyć się z „Gargulcem”. Czy rzeczywiście jest to powieść obok której ciężko przejść obojętnie? Czy poziom debiutu kanadyjskiego pisarza potrafi zaspokoić czytelnicze apetyty dwójki antyromantycznych bibliofili? Które sceny wyryły się namCzytaj dalej »

Reinkarnacja to pogląd/wierzenie, dość mocno sprzeczne z zasadami dominującej u nas religii; ja jednak reinkarnację kupuję w całości. Wierzę w to, że po śmierci moja dusza będzie żyć wiecznie, przemierzając kolejne wcielenia. Problem pojawia się jednak, kiedy w każdym z tych wcieleń czegoś brakuje, a będąc bardziej precyzyjnym – brakuje kogoś, tej drugiej połówki. I nie mam tu na myśli żony, czy męża z łapanki; nie mam na myśli związku z kimkolwiek, byle tylko nie być samemu. Mówię o prawdziwie Bratniej Duszy, o osobie, która myśli jak my, widzi jak my, czuje jak my, stanowiąc jednocześnie idealne wręcz dopełnienie. To właśnie o nich – oCzytaj dalej »

Następna strona »