Potwór to według definicji istota „stworzona już po właściwym dziele stworzenia”. Określenie to przypisuje się grupie fikcyjnych stworzeń występujących w mitologii, legendach, wierzeniach ludowych oraz literaturze grozy. Stworzenia takie zwykle cechują się przerażającym wyglądem, a także prymitywnym, agresywnym zachowaniem, często utożsamianym z wcieleniem zła. Nic dziwnego, potwory nie kojarzą się zazwyczaj z niczym przyjemnym. Taka, dla przykładu, Buka z Doliny Muminków, albo akwaryczna bestia z Loch Ness. Któż chciałby je spotkać? Prawdopodobnie jedyny pozytywny to ten, z Ulicy Sezamkowej. Nie zawsze jednak potwór to włochaty, wcinający ciastka pluszak czy wyłaniająca się z jeziora przerośnięta jaszczurka; niekiedy potwory żyją w nas samych. I to właśnie one sąCzytaj dalej »

Wydany niespełna dekadę temu „Gargulec” to jeden z tych literackich debiutów, dzięki którym nazwisko jego twórcy staje się rozpoznawalne wśród czytelników na całym świecie. Historii „O miłości wiecznej jak czas, silniejszej niż śmierć” udało się swego czasu podbić listy bestsellerów, jednak nam nie po drodze było z odkrywaniem uroków wychwalanej lektury. „Nie dla nas ckliwe, miłosne historyjki”, „Nie dla nas lukrowane czytadełka” – myśleliśmy. Los sprawił jednak, że i dla nas przyszła pora by zmierzyć się z „Gargulcem”. Czy rzeczywiście jest to powieść obok której ciężko przejść obojętnie? Czy poziom debiutu kanadyjskiego pisarza potrafi zaspokoić czytelnicze apetyty dwójki antyromantycznych bibliofili? Które sceny wyryły się namCzytaj dalej »

Słyszeliście kiedyś o Wyspach Farallońskich? Zgaduję, że nie. Tymczasem jest to jedno z tych miejsc na Ziemi, które z kilku co najmniej powodów zapierają dech w piersi. Ten położony na Pacyfiku niewielki, skalisty archipelag oddalony jest zaledwie o około 40 kilometrów od San Francisco, a jednak z perspektywy samych Wysp dokoła nic tylko Ocean i świat, którego nie widać, który mógłby nie istnieć. Wychylające się ponad powierzchnię wody, ostre skały stanowią podłoże dla niezwykłego rezerwatu przyrody u brzegów, którego zatopionych jest 45 tysięcy pojemników (każdy o objętości 200 litrów) nafaszerowanych odpadami nuklearnymi!! Intrygujący zakątek świata, prawda? I to właśnie w jego realiach osadzony został DEBIUTCzytaj dalej »

Następna strona »