Potwór to według definicji istota „stworzona już po właściwym dziele stworzenia”. Określenie to przypisuje się grupie fikcyjnych stworzeń występujących w mitologii, legendach, wierzeniach ludowych oraz literaturze grozy. Stworzenia takie zwykle cechują się przerażającym wyglądem, a także prymitywnym, agresywnym zachowaniem, często utożsamianym z wcieleniem zła. Nic dziwnego, potwory nie kojarzą się zazwyczaj z niczym przyjemnym. Taka, dla przykładu, Buka z Doliny Muminków, albo akwaryczna bestia z Loch Ness. Któż chciałby je spotkać? Prawdopodobnie jedyny pozytywny to ten, z Ulicy Sezamkowej. Nie zawsze jednak potwór to włochaty, wcinający ciastka pluszak czy wyłaniająca się z jeziora przerośnięta jaszczurka; niekiedy potwory żyją w nas samych. I to właśnie one sąCzytaj dalej »

Urodzona w małej wiosce na Podkarpaciu, obecnie krakowianka, pierwsze, wysłane do redakcji Nowej Fantastyki opowiadanie, uważa za „żałosne”. Cenne rady pozwoliły jej jednak wytrwać w pasji pisania, co po latach zaowocowało między innymi nominowanym do Nagrody Conrada, niezwykle ciepło przyjętym literackim debiutem – Przypadek Alicji. O kim mowa? O młodziutkiej i ogromnie utalentowanej Aleksandrze Zielińskiej, która po sukcesie drugiej powieści (Bura i szał, wyd. 2016, nominowane do Nagrody im. Witolda Gombrowicza) powraca ze zbiorem opowiadań, jakiego pozazdrościć mogliby jej starsi koledzy i koleżanki po fachu. Kijanki i kretowiska, czyli jedenaście podszytych namacalną niemal grozą i niepokojem historii o dorastaniu na każdym etapie życia to niesamowicieCzytaj dalej »

Telewizja kłamie! Jednakże telewizja potrafi i przysłużyć się dobrej sprawie, gdyż to właśnie dzięki niej dzieła najpopularniejszej kanadyjskiej pisarki wszech czasów przeżywają właśnie drugą młodość! Najpierw za sprawą platformy Hulu, a następnie niedoścignionego Netflixa kolejno „Opowieść podręcznej” oraz „Alias Grace”, powieści pióra Margaret Atwood doczekały się kapitalnych ekranizacji oraz przypomniały o swoim istnieniu rzeszom czytelników na całym świecie. „Ona i On, niebo i grom” jak śpiewała Budka Suflera, lub Wenus i Mars jak mawiamy MY, odpuszczają sobie ekranizacje, biorą jednak na rozkład drugi z wymienionych tytułów – „Alias Grace”, czyli polskie „Grace i Grace”. Oparta na faktach, pełna niedopowiedzeń oraz niejasności historia, która wiele latCzytaj dalej »

« Poprzednia stronaNastępna strona »