Niedawno na ekranach (wybranych) polskich kin zagościł film, którego światowa premiera miała miejsce ponad rok temu. Film niezwykle ciepło przyjęty zarówno przez krytykę, jak i widzów; wreszcie film, za który wcielający się w główną rolę Viggo Mortensen otrzymał nominację do Złotego Globu oraz Oscara za pierwszoplanową rolę męską. Dlaczego więc nie w każdym multipleksie można cieszyć oko seansem Captain Fantastic? Ano dlatego, że daleko dziełu Matta Rossa (współtwórcy m.in. American psycho czy 12 małp) do hollywoodzkiej superprodukcji, która wypełni kinowe sale po brzegi, daleko do kina dla mas. Mimo to film znalazł swoich odbiorców, wśród których mnożą się głosy jakoby Captain Fantastic był istną perełkąCzytaj dalej »

W filmowym światku kojarzony jest przede wszystkim jako reżyser komedii Mów mi Vincent, z Billem Murrayem w roli głównej. O kim mowa? O Theodorze Melfi. Theodore Melfi to biały facet w średnim wieku i choć nie powinno być żadnego powodu, by w XXI wieku wypominać chłopu kolor skóry, to jednak tym razem warto tę konkretną cechę wyglądu podkreślić. Dlaczego? Ano dlatego, że najnowszy film, owego „białego faceta” opowiada opartą na prawdziwych wydarzeniach historię trzech żyjących na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku Afroamerykanek, które walnie przyczyniły się do sukcesu odniesionego przez NASA w związku z misją wysłania pierwszego Amerykanina w kosmos. Brzmi intrygująco? Jeśli WaszaCzytaj dalej »

Historia Jennifer Lawrence, wraz z jej zdjęciem, powinny znajdować się w Encyklopedii przy haśle:„American Dream”. Jeszcze osiem lat temu nikt nie słyszał o 24-letniej (obecnie) aktorce, tymczasem dziś ma już w dorobku statuetkę Oscara, jest drugą najlepiej zarabiającą aktorką w Hollywood i jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy światowego kina. Trudno oprzeć się jej urokowi, błyszczy poczuciem humoru przy każdym wywiadzie, nie unika kłopotliwych wpadek, potrafi jednak śmiać się sama z siebie; typ dziewczyny, którą można przedstawić rodzicom. Nie jednak sam czar, a aktorski talent wywindował ją na szczyt. Tak się złożyło, że w sieci pojawiła się właśnie zapowiedź drugiej części „Kosogłosa”, zamykającego ekranizację trylogii IgrzyskCzytaj dalej »