Światła jupiterów, uśmiech po wręczeniu upragnionego, wywalczonego ciężką pracą, okupionego litrami potu złotego medalu lub piękny puchar wznoszony w geście tryumfu. Publiczność skandująca jedno, jedyne nazwisko oraz łzy wzruszenia i dumy spływające po policzkach członków rodziny. Wszystko to okraszone nostalgiczną (lub energetyczną) piosenką w tle. Tak oto, mniej więcej, prezentuje się finałowa scena większości przeniesionych na duży ekran historii życia popularnych sportowców. Zważywszy jednak na fakt, iż Jestem najlepsza. Ja, Tonya to opowieść o jednej z najbardziej znienawidzonych przez opinię publiczną atletek, jakie kiedykolwiek stąpały po Ziemi, zarówno historia ta, jak i sam film, nie miały prawa zakończyć się w sposób klasyczny. Przeszło dwie dekadyCzytaj dalej »

Historia Jennifer Lawrence, wraz z jej zdjęciem, powinny znajdować się w Encyklopedii przy haśle:„American Dream”. Jeszcze osiem lat temu nikt nie słyszał o 24-letniej (obecnie) aktorce, tymczasem dziś ma już w dorobku statuetkę Oscara, jest drugą najlepiej zarabiającą aktorką w Hollywood i jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy światowego kina. Trudno oprzeć się jej urokowi, błyszczy poczuciem humoru przy każdym wywiadzie, nie unika kłopotliwych wpadek, potrafi jednak śmiać się sama z siebie; typ dziewczyny, którą można przedstawić rodzicom. Nie jednak sam czar, a aktorski talent wywindował ją na szczyt. Tak się złożyło, że w sieci pojawiła się właśnie zapowiedź drugiej części „Kosogłosa”, zamykającego ekranizację trylogii IgrzyskCzytaj dalej »