Gdy ktoś pyta mnie, czy mam rodzeństwo, odpowiadam: „tak, dwie siostry”. Jestem dumny z bycia bratem dwóch pięknych i zdolnych dziewcząt. Co prawda zgarnęły z rodzinnej puli urodę, wdzięk i inteligencję, ale nie szkodzi. Niech mają. Mnie wystarczy bycie znienawidzonym, starszym bratem. Jedną z cudownych sióstr – Tachę – poznaliście TUTAJ. Spoko z niej dziewczę – śliczne, mądre, ułożone, wysportowane i generalnie rzecz biorąc ogarnięte. Krótko mówiąc – daje radę! Drugą siostrę poznacie teraz. Jak każde z naszej trójki – niewysoka (geny, geny, geny!!!), za to z pięknym uśmiechem i lokami stworzonymi do reklam szamponów. Kolejna zdolniacha. To daje nam już dwie zdolne siostry iCzytaj dalej »

Kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy, głowę niewiele miała większą od piłeczki ping-pongowej. Kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy, pani pielęgniarka trzymała ją w ramionach, a mnie zastanawiało jakim cudem tak mikroskopijne stworzenie może wydawać z siebie wrzask o takim natężeniu. Kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy pomyślałem: „O-ho, będą z nią problemy!”. Od tamtego dnia minęły przeszło 22 lata i rzeczywiście – problemy się zdarzały, jednak nie zamieniłbym jej na żadną inną, bo najzwyczajniej w świecie – lepszej bym nie znalazł. Jest niska, wysportowana i na swój sposób urocza. Na imię jej Tacha, a ja wskoczyłbym za nią w ogień.Czytaj dalej »