Jego historia nie miała prawa się wydarzyć. I dlatego jest tak niesamowita – głosi napis na okładce książki, a ja jako fan najlepszej koszykarskiej ligi świata od przeszło dwudziestu lat, wiem jak wiele prawdy zawiera przytoczony cytat. Wyglądający przy innych zawodnikach NBA niczym chuchro, wiecznie walczący z kontuzjami kostek Stephen Curry nie miał prawa znaleźć się w miejscu, w którym jest obecnie. Jakie to miejsce? Ambasadora koszykówki na całym świecie, najbardziej rozpoznawalnej (obok LeBrona Jamesa) twarzy NBA, dwukrotnego mistrza ligi, dwukrotnego zdobywcy nagrody MVP (Najbardziej Wartościowego Zawodnika) sezonu zasadniczego, pięciokrotnego uczestnika Meczu Gwiazd, faceta, przez którego zmieniany jest system szkolenia młodych adeptów koszykówki, wreszcie niesamowitegoCzytaj dalej »