Jak mawia stare polskie przysłowie: „Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one”; jak mawiała mi mama kiedy miałem lat dziesięć: „A jak wszyscy będą chcieli skoczyć z mostu to też skoczysz?”. Kiedy po raz pierwszy usłyszałem o tej akcji, pomyślałem: „Eee, nie będę się w takie coś bawił, nie róbmy jaj”. Jednak po jakiejś chwili doszło do mnie, że może to wcale nie jest taki zły pomysł. SHARE WEEK. Czym jest SHARE WEEK? Taka sobie akcja, w której blogerzy polecają innych blogerów, głosy gdzieś się zapisują, ktoś to później zlicza i blablabla – summa summarum ktoś wygra, zyska plus sto do fejmu iCzytaj dalej »

A jednak cuda rzeczywiście się zdarzają. O potędze mego słomianego zapału niedokończone diety i postanowienia regularnego odwiedzania siłowni mogłyby pisać książki. Olałem w życiu tyle górnolotnych pomysłów na bycie lepszym człowiekiem, że nie jestem w stanie ich nawet zliczyć. Tymczasem SZOK! Szok i niedowierzanie, ponieważ założony trzy miesiące temu blog nadal istnieje, wciąż mam pomysły na nowe teksty i chce mi się je pisać, ba, sprawia mi to frajdę! Szesnastego grudnia ubiegłego roku pełen obaw, za pomocą Facebooka poinformowałem znajomych, że w dniu dzisiejszym wystartowało pisanepopijaku.pl. Nie spodziewałem się wielkiego odzewu. Minął kwartał, a mi łzy wzbierają w oczach. Ponad 400 polubień na fejsie (toCzytaj dalej »

To nie będzie przyjemny tekst. Nie obejdzie się bez przykrych słów, no ale tak to już bywa kiedy budzisz się na kacu w niedzielny „poranek” i błagasz, żeby ktoś się nad Tobą zlitował i najzwyczajniej w świecie zabił. Przynajmniej skróciłby Twoje męki. Gorzej jeśli nie masz akurat nikogo pod ręką, a jakby tego jeszcze było mało uświadamiasz sobie, że tabletki przeciwbólowe były właśnie tym co miałeś na myśli, gdy po wczorajszych zakupach siedziało Ci w głowie pytanie: Czy ja nie miałem jeszcze czegoś kupić?Czytaj dalej »

« Poprzednia stronaNastępna strona »